Zdrowych i pogodnych świąt oraz lepszego 2012 roku.
Tradycja nakazuje, aby rozpocząć wigilię z pierwszą gwiazdką na niebie. Każdego roku jest to inne ciało niebieskie - nie jest to ta sama kometa, która prowadziła trzech mędrców.
Aplikację Google Sky Map opisywałem już kilka razy. Tym razem można jej użyć, aby poszukać w rozszerzonej rzeczywistości pierwszej gwiazdy na niebie i dowiedzieć się jak ona się nazywa. Kiedy nagrywałem ten filmik było jeszcze jasno. Widzimy na nim położenie galaktyk, gwiazdozbiorów, Księżyca, Jowisza. Pierwszej gwiazdki jeszcze nie ma, ale jak się pojawi będziemy mogli sprawdzić jej nazwę dzięki Google Sky Maps.
Filmik zarejestrowany przy użyciu Xperii ray.
QR code do aplikacji Google Sky Map w Android Market
W artykule Świąteczne Layery możesz poczytać o świętach w rozszerzonej rzeczywistości, teleportowaniu pocztówek i takich tam....
Dla Rumunów Włochy są tym samym co UK dla Polaków - najbardziej typowym krajem emigracyjnym. Dzieje się tak ze względu na duże podobieństwo języka rumuńskiego do włoskiego, uwarunkowania historyczne i ekonomiczne. Włochy obok Grecji to także jeden z bardziej popularnych wśród Rumunów kierunków urlopowych. Lot z Bukaresztu do Rzymu jest bajecznie tani.
Przełom października i listopada postanowiłem spędzić z Bejbikiem właśnie w Rzymie. Z tej też okazji nagrałem smartphonem Xperia arc mnóstwo filmów w HD i zrobiłem wiele zdjęć.
W czym przydają się technologie mobilne na urlopie? Odpowiedź na przykładzie Xperi arc.
Cyfrowe oko smartphona Xperia arc o matrycy 8.1 Mpix i wyposażone w technologię Sony Exmor R dla czujnika CMOS dobrze się nadaje do robienia zdjęć i nagrywania filmów HD. Test filmowania z trybem ciągłej korekty ostrości odbył się w Rzymie.
Włochy to nie Rumunia i nie znajdziemy otwartego hotspota Wi-Fi w każdej knajpie, ale za to nawet w kiepskich hostelach już tak, a to plus Xperia arc i aplikacje z Android Market daje bardzo dużo możliwości.
Polskie radio w hotelu w Rzymie, proszę bardzo. TuneIn, czyli radio internetowe, ciągle pozostaje jedną z moich ulubionych aplikacji. Idealnie pasuje do śniadania: croissanta i herbaty.
Pamiętacie jak w Bukareszcie szukałem hotelu? Byłoby to nie rozsądne nie zarezerwować wcześniej przed wyprawą hotelu, ale dzięki rzeczywistości rozszerzonej nasza Xperia arc i jej odbiornik GPS może wybawić nas z takich opresji.
W przeciwieństwie do mojego Bejbika ja fejsuję się w umiarkowany sposób. Jedzenie włoskich i rewelacyjnych lodów w listopadzie, temperatura +25 stopni Celsjusza, włoskie jedzenie we włoskiej restauracji. To wszystko można wyfejsować na walla i wkurzyć znajomych fajnymi fotkami ;)
Poza fejsowaniem dopiero co zrobionych zdjęć i inne formy komunikacji społecznościowej można komunikować się także tradycyjnie (adresatem w takiej formie komunikacji są konkretne osoby, a nie społeczność).
Skype Mobile na Androida i dzwonienie przez Internet lub VoIP, gadu-gadu, czy wysłanie rodzicom zdjęć z Rzymu GMailem to tylko kilka możliwości oferowanych przez Android Market.
Dzięki Internetowi Mobilnemu i Xperii arc nie przegapiłem wyprawy do kanionu pod Braszowem (nie tak daleko od zamku Draculi). W Rumunii niesamowita jest gościnność. Możesz jechać z kompletnie nieznanymi ci ludźmi ich samochodem w góry. Wcześniej z inną grupą jechałem nad Morze Czarne. Jak się robi takie rzeczy? Opiszę to w kolejnych postach i uwaga! W Android Market jest na to aplikacja!!
Niedawno pisałem o zakupach w sieci i Xperii arc. Rano w hotelu zdążyłem przejrzeć Allegro w poszukiwaniu inspiracji na prezent dla taty na jego urodziny. On także niedawno był w Rzymie.
Kufel z wygrawerowaną Sighişoarą miejscem sławnym ze względu na hrabiego Draculę
Tata z kuflem
Nawigacja satelitarna GPS
Bejbik, który wcześniej był w Rzymie, i który jest świetnym przewodnikiem, zaplanował wyprawę i zwiedzanie na tyle dobrze, że mapy Sygic i moduł GPS Xperii arc także miały urlop. Gdyby jednak tak nie było, nawigacja satelitarna i mapy Sygic pozwalają się odnaleźć w obcym mieście jakim jest Rzym.
Rzeczywistość rozszerzona (augmented reality)
Rzeczywistość rozszerzona ma rozmaite zastosowanie. Aplikacja Layar pomaga szukać restauracji, hotelu, bankomatu, Google Goggles identyfikuje na jaki zabytek spoglądamy i dostarcza z internetu mobilnego dodatkowe dane na jego temat.
Poranek w Paryżu. O czym ćwierkają Paryżanie? Aplikacja Layar pobiera wpisy z Twittera dzięki internetowi mobilnemu i lokalizuje je w przestrzeni dzięki odbiornikowi GPS, kompasowi i akcelerometrowi
O czym ćwierka Rzym na Twitterze?
Zabytki w Rzymie widziane dzięki rozszerzonej rzeczywistości, aplikacji Layar oraz Wikipedii
Metro 24
Jest to aplikacja, która zawiera schematy sieci metra w różnych miastach na świecie. Ja trzymam takie informacje w moim Banku Danych, ale aplikacja Metro 24 też może się przydać czasami.
Dzięki kompasowi, GPS, aparatowi cyfrowemu, internetowi mobilnemu, Google Maps i akcelerometrowi w Xperii arc (trochę tego dużo) można lokalizować w przestrzeni przystanki metra. Oglądamy przez cyfrówkę telefonu budynek i wiemy, że za nim jest stacja metra (te dane są nanoszone na wyświetlacz Xperii arc z internetu i lokalizowane w przestrzeni).
Rome MetroMap
Rome MetroMap QR Code, Android Market
Probus Rome
Probus Rome
Jest to aplikacja, która jest odpowiednikiem polskiego programuTransportoid, czyli daje użytkownikom Androidów informację o rozkładzie jazdy autobusów w Rzymie, lokalizuje przystanki, itp.
Jak już powiedziałem, Bejbik zaplanował zwiedzane Rzymu i nie było potrzeby pobierania z Android Market aplikacji-przewodnika, co nie znaczy, że nie możemy tego zrobić.
Rome City Guide: QR code, Android Market
Słownik
Mój Bejbik zna wiele języków, a włoski jest jednym z nich. Jednak gdyby nie ona, to pomocna byłaby Xperia arc i aplikacja Italian Translator. Ciekawostką jest zdolność aplikacji do rozpoznawania mowy (funkcja wspierana przez silnik Google)
Italian Translator, QR Code, Android Market
Przelicznik walut
Jeżeli masz ochotę po przeliczać sobie z "ich" na "nasze", to w Android Market jest na to aplikacja i to nie jedna. Pomorze nam w tym Jacc Currency Converter, ale tak na prawdę wystarczyłby kalkulator wbudowany w Xperię arc.
Jacc Currency Converter, QR Code, Android Market
Loty
O tym jak Xperia przydaje się na lotnisku pisałem wiele razy.
Od kupowania biletu i odprawy online, przez gry mobilne, pisanie tekstów i blogowanie, sprawdzanie lotów i opóźnień (w dniu odlotu Bejbika z Rzymu Okęcie było zamknięte z powodu awaryjnego lądowania bez podwozia Boionga 747, a okoliczne lotniska, z powodu mgły były też zamknięte), po robienie zdjęć z pokładu samolotu i nagrywanie UFO nad Rumunią w pobliżu lasów Hoia Baciu , które w środowisku ufologów na całym świecie są znane z takich obserwacji.
Niedawne wydarzenia związane ze sprowadzeniem na Ziemię starej satelity NASA zainspirowały mnie do napisania posta o Kosmosie, tak samo jak fascynujące doniesienia z dziedziny fizyki.
W Android Market znajdziemy wiele aplikacji naukowych i mniej naukowych.
Tym razem przejrzymy dla odmiany obiekty jak najbardziej zidentyfikowane. Zaczniemy od oglądania sztucznych satelit Ziemi w rozszerzonej rzeczywistości. Kto by pomyślał, że tyle tego złomu zdążyliśmy umieścić od czasu Sputnika i psa Łajki. Inna sprawa, że śmiecimy tam niemiłosiernie, czego świadkami byliśmy ostatnio, kiedy jedna ze sztucznych satelit spadła na Ziemię.
Dostępna za darmo w Android Market aplikacja Satelite AR działa bardzo klasycznie, jak ma algorytmy, które funkcjonują w oparciu o rzeczywistość rozszerzoną. Wbudowany w Xperię arc kompas podpowiada, w którą stronę się patrzymy, akcelerometr informuje pod jakim kątem a odbiornik GPS lub dane ze stacji bazowych GSM dostarczają aplikacji Satelite AR informacji o tym gdzie jesteśmy, Internet mobilny odświeża położenie satelit, a kamera i wyświetlacz łączą ze sobą te wszystkie informacje w jedną zgrabną całość, która wygląda tak:
Poza czystą ciekawością, jak wygląda nasza orbita, możemy np. spróbować poszukać naszej satelity telewizyjnej i przy użyciu rozszerzonej rzeczywistości wycelować w nią antenę satelitarną...
Okazuje się, że najwięcej satelit jest zlokalizowanych na południe, czyli zapewne nad równikiem, gdzie jest orbita geostacjonarna.
Google Sky Map
Dla przypomnienia, opisana wcześniej aplikacja Google Sky Map, która na wyświetlacz Xperii arc jest w stanie nanieść nazwy i lokalizację ciał niebieskich na zasadach rzeczywistości rozszerzonej.
Celestial Lite Live Wallpaper
Celestial Lite Live Wallpaper - QR Code
Jest to aplikacja z gatunku "żywa tapeta". Jej zadaniem jest pokazywanie animowanych ciał niebieskich. Celestial Lite Live Wallpaper w wersji podstawowej jest dostępny do pobrania z Android Market za darmo.
Celestial Lite Live Wallpaper
NASA
W Android Market znajduje się aplikacja NASA – darmowa kopalnia wiedzy o wszystkich programach NASA, plikach wideo, newsach, artykułach, doniesieniach, czy nawet twittach.
Atlasy
QR Code do aplikacji NASA w Android Market
QR Code
Meteor Shower Calendar
Jest to aplikacja - kalendarz, która jest obowiązkowa dla pasjonatów astronomii. Jej zadaniem jest pokazywanie w czasie i przestrzeni kiedy możemy spodziewać się spadających gwiazd.
Aplikacja czeka na pobranie z Android Market i jest dostępna za darmo.
Inna sprawa to fizyka. Może przydadzą się te aplikacje jako ściąga w telefonie dla uczniów (za moich czasów w LO takich wynalazków nie było...) a może pomogą one się czegoś nauczyć.
Wikipedia
Ostatnio mediami wstrząsnęła najbardziej spektakularna wiadomość ze świata fizyki od czasów Teorii Względności. Światło, czyli foton, w olimpiadzie tworów elementarnych nie jest już najszybsze!? To jak właściwie jest z tymi neutrino, które mają poruszać się szybciej?
QR Code Wikipedia
Wikipedia
Z bardziej ogólnej wiedzy - z Android Market możemy pobrać klienta Wikipedii, największej encyklopedii w cyberprzestrzeni tworzonej przez Internautów.
Neutrino: "cząstka elementarna, należąca do leptonów (fermionów o spinie 1/2). Ma zerowy ładunek elektryczny. Neutrina występują jako cząstki podstawowe w Modelu Standardowym. Doświadczenia przeprowadzone w ostatnich latach wskazują, że neutrina mają niewielką, bliską (ale nie równą) zeru masę spoczynkową."(...) "Zgodnie z wynikami ogłoszonymi przez badaczy pracujących w eksperymencie OPERA, polegającego na pomiarze prędkości wiązki neutrin wysyłanych do odległego o 730 km włoskiego laboratorium INFN Gran Sasso, cząstki te przekroczyły prędkość światła w próżni. Zmierzono prędkość ponad 15 000 neutrin, stwierdzając że była ona większa o 20 milionowych niż prędkość światła. Cząstki docierały do włoskiego laboratorium o 50-70 nanosekund szybciej niż gdyby się poruszały z prędkością światła[3]. CERN ogłosiło 22 września 2011 r. apel do świata nauki o weryfikację ich odkrycia i ewentualne powtórzenie w drodze niezależnych eksperymentów, mających potwierdzić lub obalić te niezgodne ze szczególną teorią względności wyniki" - za Wikipedia.com
"Tachion(z greckiego ταχύς tachýs – szybki, prędki) jest hipotetyczną cząstką elementarną, która porusza się z prędkością większą niż prędkość światła (zob. prędkość nadświetlna). Nie ma jednak żadnego dowodu na istnienie tych cząstek. Pomimo to (a może właśnie z tego powodu), tachiony są często opisywane przez autorów fantastyki naukowej (występują między innymi w serii Star Trek).Te hipotetyczne cząstki posiadać mają następujące, paradoksalne właściwości (wynikają one z pewnych rozwiązań równań szczególnej teorii względności, patrz masa spoczynkowa): * poruszać się mogą wyłącznie szybciej od światła (bariera prędkości światła jest dla nich również nieprzekraczalna, tyle że „w dół”) * poruszają się w czasie wstecz (tzn. „przybywają z przyszłości”) * ich masa spoczynkowa jest wyrażona przez liczbę urojoną – lecz nie wiadomo, czy taka masa ma jakikolwiek sens fizyczny" - za Wikipedia.com
Fizyka na poziomie kwantów lekko wykracza poza możliwości zdrowo funkcjonującego umysłu i nie mówię tutaj tylko o mechanice kwantowej, nieoznaczoności Heisenberga, splątaniu kwantowym, czy spinach, ale o tym, co z tego wynika.
Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. A było to tak. Najpierw poszedłem na imprezę, gdzie w pubie podawano świetne "domowe piwo", a potem był ranek i nacisnąłem "Enter", czyli wysłałem aplikację do pewnej firmy w Bukareszcie. Oczywiście tego samego ranka została ona także napisana. Gdy poszedłem do pracy zadzwoniła do mnie tamta firma. Umówiliśmy się na spotkanie.
Rozmowa kwalifikacyjna nie była byt długa i zaproponowano mi pracę jeszcze podczas jej trwania.W Wielki Poniedziałek jeszcze raz musiałem odwiedzić Bukareszt. Tym razem, aby podpisać umowę. Najpierw spotkałem się rano z nieznaną mi Rumunką, koleżanką znajomej z Cluj-Napoca. Wymyśliłem, że muszę gdzieś zostawić bagaż – nie było sensu lecieć z nim przez Bergamo do Polski a potem znowu do Bukaresztu. Dziewczyna kończyła o godzinie 7:00 rano nocną zmianę w jakiejś firmie outsourcingowej a ja czekałem na nią w Macku. W Rumunii dobre jest to, że wszędzie mają otwarte hotspoty.
Xperia z mapą Sygic i GPS-em pomogła mi odnaleźć właściwą drogę do firmy a potem oprowadziła mnie po przedziwnych miejscach w Bukareszcie.
Kiedy przyjechałem do firmy musiałem przedstawić stosik dokumentów i podpisać umowę. Moja przyszła szefowa nie wierzył, kiedy szukając w plecaku odpowiednich papierów wyjąłem dwa laptopy, dwa paszporty i cztery koperty z czterema różnymi walutami (od rumuńskich lejków, przez złotówki, euro, a nawet stare RON-y Ceauşescu się znalazły). Na wszystko miałem dobre wytłumaczenie.
- Masz dwa paszporty? Spytała się moja przyszła szefowa. - Tak, mam dwie tożsamości. Zażartowałem
Podsumujmy. Oglądaliście film Tożsamość Bourne'a? Na biurku leżały dwa paszporty, cztery koperty z różnymi walutami oraz dwa laptopy a ja przyszedłem podpisać umowę o pracę. Zabrakło tylko futerału z bronią i tłumikiem.Wytłumaczenie. Dwa laptopy, ponieważ jeden kupiłem od koleżanki, a stary wiązłęm dla rodziców. Cztery koperty z walutami ponieważ euro, które dostałem od Konsula w Barcelonie (to jeszcze inna historia) były przeznaczone na Włochy, złotówki na Polskę, lejki oczywiście na Rumunię a stare leje Ceauşescu na pamiątkę (nie udało mi się ich wymienić na nowe). Dwa paszporty ponieważ jeden był tymczasowy. Straciłem dowód osobisty na lotnisku w Barcelonie (zdjęcia wykonane telefonem Xperia X10) i tak przypadkiem znalazłem się w Timişoarze... Następnie pojechałem na Wielkanoc do Polski, pokazałem zdjęcia na projektorze, wybetonowałem z tatą skalniak, zrobiłem Xperią arc zdjęcia Warszawy, spotkałem Bejbika a potem byłem już w Bukareszcie.
Jest wiele aplikacji opartych na rozszerzonej rzeczywistości, które pomagają lokalizować w przestrzeni rozmaite obiekty.Istnieje cały ocean możliwości, który nazywa się Layar i jest do pobrania z Android Market zupełnie za darmo.
QR Kod do aplikacji Layar w Android Market. Więcej na temat kodów QR znajdziesz.w artykule "kody QR ułatwiają życie"
Poszukiwanie wygląda tak:
Uruchamiamy aplikację Layar i w wyszukiwarce warstw piszemy "hotel". W ten sposób odnajdujemy layary, które są powiązane funkcjonalnością w jakiś sposób z hotelami. Wybieramy pierwszy wynik. Wcześniej powinniśmy zadbać o to, żeby GPS był włączony oraz, żebyśmy mieli dostęp do internetu mobilnego.
Możemy wyszukiwać w rozszerzonej rzeczywistości różnych obiektów: hotele, restauracje, puby, bankomaty... Przydatna sprawa w obcych miejscach.
Każdy wyszukany obiekt ma ocenę wystawioną przez Internautów oraz ich komentarze.
Bezpośrednio z poziomu aplikacji Layar możemy nawet wybrać numer telefonu i zadzwonić do danego hotelu
Aplikacja na Xperii arc pokaże obiekt na trasie i wyznaczy także trasę dojazdu do niego
Na filmie proces wygląda tak:
Szukanie sieci WLAN
(czyli jak wybrać pokój w akademiku?)
Bardziej jednak istotne było dla mnie wybranie odpowiedniego pokoju. Jak z pośród identycznych pokoi bukaresztańskiego akademika wybrać najlepszy? Xperia arc pozwala zobaczyć niewidzialne. A mowa oczywiście o bezprzewodowym internecie. W akademiku mieli kilka wolnych pokoi. Postanowiłem sprawdzić, z którego z nich będę miał najlepszy dostęp do sieci WLAN, co ze względu na prowadzenie tego bloga oraz bycie redaktorem naczelnym tego serwisu jest bardzo istotne.
Przed wyjazdem na Xperii arc zainstalowałem bardzo dużo aplikacji, które miałem przetestować na potrzeby tego bloga. Wiedziałem, że w kieszeni musiałem mieć coś przydatnego na tę okazję! Fajnie jest nosić zawsze ze sobą różne "rozwiązania", pomyślałem wtedy.
QR Code
W analizie pomogła mi aplikacja WiFi Analyzer.
Było to tym bardziej istotne, że miałem mieszkać w akademiku i to jeszcze w okresie sesji, kiedy wszyscy zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, że nie mają materiałów a do biblioteki jest daleko. Wiedza unosiła się dosłownie w powietrzu tego letniego dnia w Bukareszcie. Pewnie zresztą nie tylko wiedza...
Sieć mają nazwę Etaj, czyli "piętro w języku rumuńskim" (od 1 do 5). Na każde piętro po jednym routerze. Hasło do wszystkich sieci jest takie samo.
Wybrałem idealny pokój. W 2/6 pokoi, które widziałem, pomimo zapewnień obsługi, internetu w ogóle nie było. Ale bym się wkopał!
Malutki pokoik z łazienką, który wybrałem, (mapki nie będę rysował, wygląda w końcu jak zwykły prostokąt), ma kilka strategicznych punktów internetowych:
Biurko
Łóżko, najbliżej routera i najlepszy zasięg. To aktualnie moje biuro :)
Miejsce do rozciągania się: oglądam seriale rozciągając się, ale jest kiepski zasięg
Najbardziej strategiczne miejsce. Zgadnijcie gdzie :)
W aplikacji WiFi Analyzer dobre jest to, że dane możemy wyeksportować do pliku Excel. Wiadomo, że natężenie sygnału z sieci WLAN zmienia się w czasie i wyrywkowe obserwacje nie muszą dawać pełnego obrazu, dlatego dane z dłuższego okresu mogą być użyteczne.
Użycie WiFi Analyzera opłaciło się i to bardzo! 368 KB/s w akademiku to dosyć sporo... Z drugiej strony czasami sieć WLAN jest bardzo wolna.