"" – Latarnik2.0 Podoba się?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą android. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą android. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2011

Paczuszka pełna Xperii, czyli święta w tym roku zaczęły się wcześnie


W zakładce autor bloga oraz o tym blogu możecie przeczytać „o co common"

Święta w tym roku zaczęły się wyjątkowo wcześnie...

Przez cały rok musiałem być bardzo grzeczny, ponieważ św. Mikołaj odwiedził mnie już w listopadzie. Dostałem z Polski paczkę nowych telefonów Xperia. W związku z tym faktem założyłem nowego bloga i importowałem wpisy z dwóch poprzednich (Xperia X10 i Xperia arc). W tym momencie będę się zajmował telefonami Xperia oraz systemem operacyjnym Android, a także podróżami:
 Paczuszka pełna Xperii: charakterystyka nowych telefonów

...Rodzina Xperia. Ci mali, i ci duzi

Xperia arc S

Jest szybsza, ma nieco odświeżony interfejs, działa pod kontrolą Androida 2.3.4 i ma wbudowaną lampę błyskową. Poza tym wygląda zupełnie tak samo jak Xperia arc – to dobrze, łukowaty design tego modelu przypadł mi do gustu i wyróżnia produkt Sony Ericssona na rynku.

Xperia ray


Jest ciekawym modelem. Po pierwsze jest dużo mniejsza niż „arci”, ale nie ustępuje im możliwościami. Zgrabna, poręczna a do tego ma wbudowaną kamerę do wideo-rozmów, co ze Skype Mobile jest ciekawą kombinacją użyteczności. Ponadto wyświetlacz modelu Xperia ray jest odporny na zarysowania.

Xperia active

Jest to dosyć nowatorskie podejście do koncepcji androido-phonów. Model Xperia active jest zaprojektowany dla ludzi aktywnych, którzy dodatkowo cenią sobie posiadanie dostępu do zaawansowanych technologii mobilnych w najbardziej ekstremalnym środowisk.

Xperia active ma wzmocnioną konstrukcję, która charakteryzuje się:

  • Wyświetlaczem odpornym na zarysowania
  • Odporność na kurz
  • Odporność na wilgoć i zanurzenie pod wodą  (do metra pod wodą przez 30 minut) - zgodność z normą IP 67
  • Technologia, która umożliwia obsługę wyświetlacza pojemnościowego mokrym palcem. Pisałeś kiedyś SMS-a na dotykowcu w deszczu? To z pewnością wiesz jaki luksus oferuje ta technologia (będę ją jeszcze oczywiście intensywnie testował, a jeżeli nie będzie deszczu, to wywołam jakiś sztuczny)
 
To aż niesamowite, że to maleństwo (jednocześnie najmłodszy i najtwardszy z dzieciaków w rodzinie Xperia), z przekątną mierzącą zaledwie 3” potrafi nagrywać filmy HD, dawać dostęp do Internetu mobilnego przez 3G i Wi-Fi ma nawigację satelitarną, radio i tak na prawdę WSZYSTKO. Będzie to chyba mój testowy ulubieniec.

Do tego znajdziemy kilka użytecznych preinstalowanych aplikacji i funkcji związanych z aktywnością:
  • Monitor akcji serca
  • Krokomierz
  • Barometr!!!
  • Kompas elektroniczny
  • GPS
Dla Androida w Xperi active od razu znalazłem robotę i wybrałem na testy dość ekstremalne środowisko, o czym napiszę później.

Specyfika Androidów Xperia

Timescape. Xperia to linia smartphonów od Sony Ericssona, która jest wyposażona w system operacyjny Android. Nie jest to jednak czysty OS – producent postanowił go wzbogacić o własną nakładkę opartą na systemie widgetów, gdzie główną rolę gra Timescape – w jednym miejscu aktualizowane są takie dane jak: powiadomienia z siec społecznościowych, nowe maile, SMS/MMS, rejestr połączeń, itp. Timescape w jednym miejscu daje dostęp do całościowej komunikacji na wszystkich poziomach! Chcesz zaktualizować fejsowego walla i Twittera jednocześnie? Możesz to zrobić jednym wpisem z poziomu Timescape! Ten widet, który układa wszystkie wydarzenia chronologicznie w „kafelki” (które możemy też sortować) to jeden z ciekawszych dodatków w Xperiach od Sony Ericssona.

Takich smaczków jest sporo i na ich opisanie przyjdzie jeszcze pora, np. na to jak książka kontaktów integruje się z Facebookiem, itd.

Reality Display z Mobile BRAVIA Engine 

Jest to technologia wprost z telewizorów BRAVIA. Zapewnia rewelacyjny kontrast filmów i zdjęć na wyświetlaczach Xperia. Obraz jest tak dobry, że tylko nieznacznie ustępuje technologii Super AMOLED (praktycznie głównie, jeżeli chodzi o wyświetlanie barwy czarnej - delikatna różnica)

To tyle, tak na szybko. Najpierw się pobawię nowymi modelami, a później wrócę z większą ilością testów i konkretów.

sobota, 9 kwietnia 2011

Wampiry czają się w Android Market: przegląd wampirzych aplikacji

Tematyka wampirów nadal jest na topie światowej popkultury. Filmy, seriale, gry, czy wręcz subkultura wampirów. Mieszkając w Transylwanii, gdzie narodził się pierwszy Wampir: Dracula, pomyślałem, że przejrzę Android Market pod kątem  tej tematyki i pościągam parę aplikacji na Xperię X10.
 
Wizerunek Włada Palownika w Sighisoarze. Malowidło na ścianie w domu hrabiego Draculi i miejsce jego narodzin.


Wyświetl większą mapę

Plac w Sighisoarze. W głębi po prawej dom Draculi.

Obok domu hrabiego Draculi często pojawiają się czarne koty.


Wizerunek wampirów od 1897 roku zmieniał się: od mrocznych i tajemniczych książąt, po zdeformowane mroczne łaknące krwi stwory, a obecnie arystokratów nocy.

True Blood

True Blood


W ostatnich czasach tematyka wampirów stała się popularna m. in. dzięki serialowi, True Blood, którego producentem jest stacja HBO.

Z Android Market można pobrać dedykowaną dla fanów serialu "True Blood" aplikację o tej samej nazwie.

Znajdziemy  w niej wszelkie informacje o bohaterach, galerie, filmiki, tapety, itp.


Vampires Live

Jest to gra z gatunku MMORPG, która toczy się w świecie wampirów.

Producent aplikacji twierdzi, że w ten tytuł gra 2,5 miliona osób na całym świecie, a aplikację z Android Market pobrano około 250 tys. razy. 

W tej grze online kierujemy naszą postacią i rywalizujemy z innymi wampirami. Ścieżka kariery przeciętnego wampira obejmuje naukę nowych wampirzych umiejętności, przemienianie ludzi w "swoich", spożywanie krwi, budowanie klanu. To wszystko można wpisać do wampirzego CV.W świecie Vampires Live istnieje kod klanu, którym można "infekować" lub po prostu "wcielać" nowych członków i budować wspólnie reputację oraz potęgę w wampirzym świecie.

Gra jest chwalona za wiele rozwiązań strategicznych, które można zastosować podczas rywalizacji z graczami online.


Grafika Vampires Live ogranicza się to kilku klimatycznych tabelek, napisów i obrazków, a zatem podobna jest do zwykłych aplikacji lub mobilnych stron internetowych

DRACULA(Bram Stoker)

Ta aplikacja to nic innego jak e-book  twórcy podwalin pod współczesną popkultorę związaną z wampirami. Mowa o Bramie Stokerze, który napisał powieść w 1897.

 

 

 

Dracula the Undead

Jest to aplikacja będąca audiobookiem w angielskiej wersji językowej. Oryginalna historia Draculi opowiedziana przez aktorów. Nie zabraknie mrożących w żyłach efektów dźwiękowych.

Link do aplikacji w Android Market.

 

 

Dracula: Shmoop Guide

Jest to praca zbiorowa studentów literatury, którzy  dokonali analizy pierwowzoru literackiego powieści o Draculi. Znajdziecie tam odpowiedzi na wszystkie nurtujące was pytania. 

Nie zabrakło kolokwium, które serwują nam studenci w postaci quizu.

Link do aplikacji w Android Market.

 

 

Vampire Eyes Live Wallpaper

To nic innego jak żywa tapeta, czyli  Live Wallpaper z udziałem wampirzycy.
















iDracula Undead Awakening 


 
Głównym zadaniem gracza w iDracula Undead Awakening  jest eksterminacja hord nieumarłych sługusów Draculi. Nie mamy czosnku, osikowego kołka, krucyfiksu ani srebrnych pocisków. Za to mamy całkiem przyzwoity arsenał broni palnej, która pomaga nam oczyszczać kolejne poziomy gry ze zła. 

Sterowanie w  iDracula Undead Awakening odbywa się za pomocą akcelerometru (poruszanie się) oraz ekranu dotykowego (strzelanie i celowanie). Rozgrywka jest trudna i wymaga sporo umiejętności, cóż, nikt nie powiedział, że życie łowcy wampirów będzie łatwe.


Dracula's Guest

Jest to aplikacja komiks ze świata krwiopijców. Komiks jest wzorowany na oryginalnej historii opisanej w pierwszej książce. 


Vampire Trivia

Jest to  aplikacja, która jest quizem: sprawdza wiedzę na temat wampirów. Pytania dotyczą zarówno legendy, pierwowzoru literackiego, jak i szeroko pojętej popkultury dotyczącej tych mrocznych istot.



 

Dracula The True Story

Jest to 40 minutowy film na temat historii wampirów. 

Link do aplikacji w Android Market.


Gothic Industrial Nosferatu

 Jest to aplikacja - film.

Nosferatu jest niemieckim filmem z 1922 roku i jednym z pierwszych horrorów w historii kina. 

Aktor Max Schreck wcielił się w postać wampira i zrobił to na tyle dobrze, że stworzył legendę w okół filmu. Wielu ludzi wierzyło, że jest on prawdziwym wampirem...


Jakby tego było mało, wyrokiem sądu nakazano zniszczenie wszystkich kopii tego filmu... Florence Stoke, wdowa po autorze pierwowzoru literackiego o Draculi, wytoczyła proces o prawa autorskie do historii opisanej przez jej męża. Proces wygrała a film i wszystkie kopie spalono. Prawie wszystkie gdyż w Android Market można znaleźć ten tytuł.

Link do aplikacji w Android Market.

Więcej informacji na temat filmu znajdziecie tutaj.

W 2000 roku powstał film "Cień wampira", który jest fikcyjną rekonstrukcją tego, co działo się na planie filmowym w 1922 roku podczas kręcenia Nosferatu: symfonia grozy.

Castlevania Theme


Motyw z gry Castlevania, która swego czasu (1987 rok) była popularna wśród graczy na konsoli Nintendo Entertainment System. Potem doczekała się licznych reedycji na rozmaitych platformach systemowych.

Link do aplikacji w Android Market.  


Rumuni nie są szczególnie szczęśliwi z faktu, że Dracula pochodzi z Rumunii. Kiedy się ich o to pytam, twierdzą, że jest to tylko głupia legenda.  Fakt, hrabiemu Draculi przypisuje się szereg okrucieństw i zwyrodnień, a do jego pasji i zainteresowań należało wpijanie ludzi na pal (dlatego był też znany jako Wład Palownik). Wampiry mogłyby być jednym z lepszych towarów eksportowych Rumunii.  Rumuni tego jednak nie robią prawie wcale. W Braszowie nie znalazłem np. pubów pełnych czosnku i innych wampirzych stylizacji. 

W Wikipedii można przeczytać kilka faktów związanych z legendą o Draculi:

"Konflikt Włada Palownika z siedmiogrodzkimi kupcami, który rozpoczął się, gdy Wład w 1459 ograniczył kupcom zagranicznym wstęp na jarmarki Wołoszczyzny jedynie do trzech przygranicznych miejscowości, zaowocował nie tylko spiskami przeciwko jego życiu, ale i wojną, można by rzec, propagandową (...) Jesienią 1462, gdy Wład, pozbawiony władzy przez swego brata Radu Pięknego musiał uchodzić z kraju, w Siedmiogrodzie ukazały się pierwsze pamflety opisujące rzekome okrucieństwa Palownika (...) Rok później na dworze cesarza niemieckiego Fryderyka III, poeta niemiecki Michel Beheim ogłosił swój poemat zatytułowany "Von ainem wutrich der hies Trakle waida von der Walachei" czyli "O krwawym szaleńcu zwanym Draculą, wojewodą wołoskim". Poemat przedstawiał Włada jako krwawego tyrana i szaleńca, co miało niemały wpływ na powstanie czarnej legendy Drakuli. Informacje do swego poematu zaczerpnął Beheim z trzech źródeł: wspomnianych już siedmiogrodzkich pamfletów, zebranych w rękopisie znanym obecnie jako "Rękopis St. Gall", plotek dotyczących bieżących wydarzeń, między innym aresztowania Włada przez Korwina i w końcu z ustnej relacji katolickiego mnicha, który zetknął się w Siedmiogrodzie z Drakulą podczas jednej z jego ekspedycji karnych przeciwko Sasom (...) W tymże samym roku na dworze Macieja Korwina zjawił się legat papieski Nicola di Modrussa, który miał okazję poznać Drakulę osobiście, pozostawiając światu jedyny zachowany opis Włada. Wysłał on papieżowi raport, w którym donosił, iż Drakula do roku 1462 zabił czterdzieści tysięcy swych politycznych oponentów. Te mocno przesadzone wieści (wskazana liczba odpowiadała prawie jednej piątej ówczesnej ludności Wołoszczyzny) były rozpowszechniane nie tylko przez saskich wrogów Palownika, ale i przez samego Korwina, pragnącego usprawiedliwić uwięzienie niedawnego bohatera" (...) Już po śmierci Drakuli, w latach osiemdziesiątych XV wieku, siedmiogrodzkie pamflety jęły się ukazywać drukiem na terenie Niemiec, publikowane w takich miastach jak Norymberga, Bamberg czy Strasburg. Odnaleziono ponad tuzin takich druków, wydanych w latach 1488–1521. Tytułowane "Przerażająca i prawdziwa, niezwyczajna historia okrutnego, krew pijącego tyrana zwanego księciem Draculą" (lub podobnie), stanowiły rodzaj ówczesnej literatury brukowej, mającej zaspokajać najniższe czytelnicze gusta"
Następnym etapem była wspominana już kilka razy książka Brama, film Nosferatu z 1922 roku a potem za tematykę hrabiego Draculi zabrali się filmowcy z Holywood - w 1994 roku powstał "Wywiad z wampirem".

niedziela, 3 kwietnia 2011

Worms: gra na śmiech i życie

Wormsy: trochę prywaty w ramach wstępu do recenzji

Gra Worms była prawdopodobnie pierwszą, którą zainstalowałem na swoim pierwszym blaszaku, którego zegar procesora miał 5x wolniejsze  taktowanie niż CPU w telefonie Xperia X10. To skłania do rozmyśleń, ale to być może temat na zupełnie inny post. Pamiętam, że po grę Worms  musiałem jechać rowerem do znajomego za miasto i skopiować na dyskietki. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że Wormsy będą się pojawiać w tak wielu różnych momentach mojego życia i zrobią to nawet w moim telefonie.

Jest to  jedyna gra, która działała na moim laptopie... .Tak więc grałem w nią z Martinem w Grecji, a także z tym samym gościem w Maladze oraz tym samym gościem w Polsce. Wyglądało to tak, że najczęściej wtedy coś gotowaliśmy, więc była zmiana na posiekanie czegoś, turę w Wormsach, napicie się piwa, zamieszanie czegoś w garnku itd. Martin strzela do mnie bazooką, ja mieszam makaron, następnie daję Martinowi łyżkę a sam czaję się z UZI – grywalność Wormsów jest niesamowita.
Kod QR do gry Worms

Największą jednak fazę na Wormsy miałem w Hiszpanii, gdzie dawno temu byłem na stażu w pewnej hiszpańskiej firmie eksportowej.
Wormys stały się łącznikiem pomiędzy trzema duchami Biznagi,. Mój ostatni dzień w firmie minął razem z "robakami", czyli ja jako duch przeszłości, Martin jako duch przyszłości, który chciał nawiedzić Biznagę jesienią i zrobić tam, tak jak ja , praktyki oraz Pelagie – duch teraźniejszości, czyli aktualna stażystka. Czwartym duchem Biznagi był nowy szef działu eksportu (ten duch egzystował jednocześnie w sprawach przyszłych, przeszłych i teraźniejszych), ale on z nami wtedy nie grał w Wormsy w McDonaldzie, w centrum Malaga Nostrum, gdzie swoją siedzibę ma Biznaga. Tak oto Wielka Trójka stoczyła wielką walkę, na śmiech i życie: Hens (Polska), Pelagie (Francja), Martin (Niemcy). Tak oto zakończyłem biznago-rozdział w moim życiu. Pelagie wysadziła wieżę Eiffla, a Martin zrzucił nalot sam na siebie, ktoś inny rozstrzelał swojego  własnego robaka z shotguna. I właśnie o to w tej grze chodzi. Ma być zabawnie!

W Wormsy grywałem także z moim Bejbikiem. Stworzyliśmy nawet słownictwo związane z tą grą.Gra  na projektorze multimedialnym była hitem trzydniowych  sylwesto-urodzin.

Teraz przyszła pora, aby Wormsy znalazły się także w naszych kieszeniach.


Worms, recenzja, test na Xperii X10

Wormsy na platformie systemowej Android nie są zwykłym portem oryginału. To specjalnie przygotowana i zoptymalizowana wersja nieśmiertelnego i niezwykle grywalnego hitu z lat '90.



Za przeróbkę zabrała się ekipa z Electronic Arts Inc. Odgrzano kotlet z końcówki poprzedniego wieku, trochę doprawiono i zaserwowano na patelni zwanej Androidem. Jak smakuje to danie?

Grę Worms można nazwać turową platformową strategię okraszoną sporą dawką humoru. Dzięki rozmaitemu arsenałowi broni eliminujemy wrogą drużyną robaków. Każda broń ma inne właściwości, każdej używa się inaczej. Trzeba opanować posługiwanie się nią. Siła oraz kierunek wiatru może mieć wpływ na wystrzelony pocisk. A jest tego sporo: od granatów, bazooki, przez takie dodatki jak rozpryskowy banan, "robotę dla szalonej wybuchowej owcy" i wiele innych narzędzi zagłady. Podoba mi się także możliwość kopania bunkrów oraz budowania metalowych konstrukcji obronnych. Dzięki takim rozwiązaniom, pomimo, że gra Worms jest zabawną gierką z zabawną cukierkową grafiką, jest także dobrą taktyczną strategią turową.


Robaki na Xperii X10

Gra wspiera obsługę multitouch, który do Xperii X10 wniosła aktualizacja Androida. Do sterowania na początku trzeba się przyzwyczaić: celowanie kursorami komputera wydaje mi się dużo łatwiejsze.Także poruszanie się to trochę inna sprawa. Oczywiście po kilku lub kilkunastu rozgrywkach łapiemy już o co chodzi.

Multiplayer?

Najbardziej rozczarowuje tryb multiplayer. Owszem można grać na jednym telefonie, ale przydałby się tryb rozgrywki wieloosobowej przez bluetooth. Miejmy nadzieję, że kolejna aktualizacja tego tytułu wniesie takie właśnie usprawnienie. Szczerze mówiąc Wormsy w trymie singiel player mogą szybko się znudzić. Rozgrywka wieloosobowa przez bluetooth mogłaby dostarczać bardzo dużo śmiechu w różnych sytuacjach, kiedy jesteśmy razem ze znajomymi.

Szczerze mówiąc ekipa EA odzierając Wormsy z prawdziwego trybu multiplayer zabiła legendę. A wystarczyło wprowadzić tryb rozgrywki na serwerze oraz przez bluetooth, aby odnieść gigantyczny sukces.

Podsumowanie


Opinie użytkowników Android Market nie są pochlebne, Wormsy na Androida zdobyły prawie trzy gwiazdki na sześć możliwych. Na ten tytuł długo czekałem, ale rzeczywiście efekt nie jest rewelacyjny, a to wszystko przez tryb multiplayer. Mam nadzieje, że ekipa z EA szybko naprawi ten poważny błąd, czego sobie i Czytelnikom życzę.

poniedziałek, 28 marca 2011

Aktualizacja Xperii X10 do Androida 2.3.3 Gingerbread


Ekipa z globalnego Sony Ericssona ogłosiła na swoim blogu , że planowana jest aktualizacja oprogramowania w telefonie Xperia X10 do Androida 2.3.3 Gingerbread. Miło ze strony Sony Ericssona, że proces aktualizacji nabrał tempa. A jeszcze nie tak znowu dawno temu oficjalnie dostępny był jedynie Android 1.6.

Miło, że przeskoczona zostanie wersja 2.2. Aktualizacja będzie dostępna pod koniec drugiego lub trzeciego kwartału tego roku, jednak ciężko powiedzieć, kiedy będzie ona dostępna na rynku polskim.

poniedziałek, 21 marca 2011

Xperia X10 czyta w Twoim umyśle - Akinator

Akinator jest jak sztuczna inteligencja, która zamieszkuje cyberprzestrzeń i potrafi czytać w umyśle... Gra jest prosta i bardzo zabawna. Możemy bawić się w czytanie w myślach napotkanej osoby. Dobry sposób na podryw? Być może.Teraz niech mój Bejbik nie czyta...  Byłoby to jak podryw w stylu Barneya Stinsona z "How I Met Your Mother", który lubi magiczne sztuczki. Do tego triku potrzebujemy telefonu z Androidem OS, internetu mobilnego, aplikacji Akinator do pobrania z Android Market a także dobrej imprezy.

Akinator od kryształowej kuli różni się tylko takim drobiazgiem, że na prawdę działa

Wracając do Akinatora, jest to ogromna baza danych, którą pomagają tworzyć w nieświadomy sposób użytkownicy tej aplikacji. Najpierw mówimy jakiejś osobie, aby pomyślała o znanej (a nawet niekoniecznie znanej postaci). Potem Akinator zadaje nam pytania dotyczące tej osoby. Odpowiedzi zawężają wybór. Baza danych musi być przeogromna, gdyż Akinator z niezwykłą precyzją i szybkością identyfikuje kolejne osobistości.

Próbowałem go zagiąć mówiąc o sobie, czy nawet sprzedawczyni ze sklepu, nie mówiąc o postaciach sławnych oraz fikcyjnych. Akinator zna Jefferson ze Świata wg Bundych, Strusia Pędziwiatra, Diabła Tasmańskiego, Tommego Gavina z Rescue me, Palacza z Archiwum X, gracza WoW, sam siebie, czy nawet moją dziewczynę. (BejbiQ?)  Akinator zna wszystkich.

Swego czasu Akinator był bardzo popularny w naszej pracy i dostarczył sporej dawki rozrywki. 

W Akinatora można "zagrać" także z poziomu przeglądarki internetowej.  A kim Ty zagiąłeś Akinatora?



Udało mi się zagiąć Akinatora porucznikiem Colombo

wtorek, 15 marca 2011

Personalizacja telefonu Xperia X10

Android 2.1 w telefonie Xperia X10 odświeża wygląd interfejsu. System daje duże możliwości konfiguracyjne. Na pulpicie możemy ustawiać skróty, widgety - czyli malutkie programiki. Ciekawie prezentuje się opcja  Live Wallpaper, którą wnosi aktualizacja. Tapety tego typu są animowane, potrafią reagować na dotyk, dane z GPS-u, muzykę... Czego dusza zapragnie, i jaki kod programiści wyklepią. Ogranicznikiem może być tylko wyobraźnia : - )

1. Tapeta 

Razem z aktualizacją systemu operacyjnego telefonu Xperia X10 dostaliśmy możliwość używania  Live Wallpaper.

Wolę jednak taką oto tradycyjną tapetę...


Grecja, obraz namalowany przez moją babcię na podstawie obrazu, który widziałem na ateńskim Monastiraki. Kobieta wpisana w kontury mapy Grecji. Widzę tutaj także wiatr, wodę, ogień i ziemię - cztery żywioły. Przydałaby się wersja animowana tej tapety.


Do Grecji nawiązywałem już  przy okazji dzielenia się wrażeniami z gry Hero of Sparta oraz Ikariam Easy

2. Pulpity

Dzięki pulpitom coraz rzadziej muszę sięgać do pełnego menu, gdzie są ikony wszystkich aplikacji i opcji. Z racji tego, że prowadzę ten blog, mam mnóstwo przeróżnych gier i narzędzi, które testuję. W związku z tym zapanował tam chaos.

Do zagospodarowania mamy 5 pulpitów. To dosyć dużo przestrzeni i duże pole do popisu.

Pulpit główny
1. Główny: zlokalizowałem tutaj najważniejsze i najczęściej używane przeze mnie aplikacje:
  • Budzik
  • Kalendarz
  • Nagrywanie rozmów: gdyby było trzeba coś zapisać, a nie mielibyśmy pod ręką nic do pisania
  • Timescape - przydatny widget Sony Ericssona dla Xperii X10, który informuje nas o tym co się ostatnio ciekawego działo
  • Przełącznik - bardzo przydatny widget, którego zadaniem jest uruchamianie oraz wyłączanie: Wi-Fi, Bluetootha, GPS-u, synchronizowania danych z szeroko pojętą "chmurą" (kontami internetowymi), jasność obrazu (możemy wyłączyć np. w słońcu i zaoszczędzić trochę baterię)
  • Spis telefonów - społecznościowa książka telefoniczna, którą można zintegrować z np. Facebookiem
  • Telefon - klawiatura telefonu z dostępem do takich danych jak historia połączeń, 
  • Mediascape - dostęp do multimediów
  • Flashlight - specjalnie zaprojektowana dla telefonów Xperia X10 aplikacja - latarka. Dzięki diodzie LED możemy włączyć sobie latarkę bez używania aparatu. Ręczę wam, że warto to trzymać na głównym pulpicie ; - )
  • Skrót do menu głównego - jest widoczny na dole z poziomu każdego pulpitu
2. Organizacyjny: różne rzeczy bardziej poważne i użyteczne:


Pulpit organizacyjny
  • Folder Praca: narzędzia związane z prowadzeniem tego bloga oraz serwisu Palmtop.pl, a także firmowe skrzynki pocztowe i kilka innych rzeczy
  • Astro, czyli manager plików
  • Giełda, aplikacje pomocne przy inwestowaniu na giełdzie
  • Programy, czyli różne użyteczne narzędzia 
  • Ikona kalendarza oraz widget kalendarza, który wyświetla wydarzenia
Pulpit organizacyjny
3. Multimeidalno - internetowy
  • Ważne miejsce zajmuje tutaj moja ulubiona aplikacja TuneIn, która zapewnia mi dostęp do rozgłośni radiowych na całym świecie, tematycznie uszeregowanej muzyki, podcastów tematycznych i czego ucho, umysł i dusza zapragną. Ostatnio odkryłem radia zespołów, np Radio Pearl Jam.
  • Winamp - do słuchania kawałków z listy muzyki
  • Utworzyłem sobie także katalog z grami. Umieściłem tam skróty do wszystkich gier mobilnych jakie mam zainstalowane.
  •  Internet: skrót do przeglądarki internetowej
  • Facebook, mobilna aplikacja do zarządzania naszym profilem w serwisie Facebook
  • Android Market: z tego miejsca możemy pobierać aplikacje
  • Skype
  • Talk: komunikator podłączony do serwisu GMail.com
  • GMail: prywatna skrzynka e-mailowa
  • vCommunicator: klient dla komunikatora Gadu-Gadu

Pozostałe dwa pulpity pozostają wolne - odciąży to zapewne nieco system. Ponadto nie mam potrzeby robienia tam bałaganu - niech zostaną puste.

W tle działa Task Killer, chyba najczęściej używana aplikacja ; - ) Ikona jest widziana w lewym górnym rogu na belce powiadomień. Aplikacja służy do wyłączania programów, które działają w tle. Jest to bardzo użyteczne narzędzie.
 
3. Dzwonki

Zmieniamy je z poziomu Ustawienia/Dźwięku i wyświetlania. Jednak możemy tam ustawić jedynie głośność, typ dzwonka, zarządzać wibrowaniem telefonu. 

Do bardziej zaawansowanego zarządzania dźwiękami potrzebujemy aplikacji Ring Pro. Dzięki temu rozwiązaniu możemy:
- używać własnej muzyki jako dźwięków
- zmieniać dźwięki SMS-ów
- zmieniać dźwięki powiadomień
4. Budzik 

Konfigurujemy alarmy wg naszego grafika pracy, dodajemy ulubioną muzykę rozpoczynającą nowy dzień.

5. Wyłączenie animacji 

Czy zastanawialiście się kiedyś ile czasu zajmuje nam oglądanie tych wszystkich animacji w telefonie po milion razy? Milion razy pół sekundy to już spory wynik ;-)

Wyłączamy je z poziomu Ustawienia/Dźwięku i wyświetlania /Animacje


A Ty jak spersonalizujesz swoją Xperię?

sobota, 12 marca 2011

Kopia bezpieczeństwa systemu

Aktualizacja telefonu Xperia X10 do Androida 2.1 wniosła istotną funkcję tworzenia kopii zapasowej systemu. Po testach wielu aplikacji, które instalowałem na potrzeby prowadzenia tego bloga, trzeba oczyścić system przez reset do ustawień fabrycznych.

Ustawienia/Prywatność/Ustawienia fabryczne

Mechanizm tworzenia kopii zapasowej systemu umożliwia wyeksportowania i przywracanie takich elementów jak:
  • Aplikacje z Android Market
  • Kontakty
  • PlayNow: aplikacje pobrane z serwisu PlayNow
  • Rejestr połączeń
  • Ustawienia systemu
  • Wiadomości MMS
  • Wiadomości SMS
  • Zakładki z przeglądarki internetowej
To wygodne, że możemy zrobić kopię danych wszystkiego, co ważne bezpośrednio z poziomu telefonu Xperia X10 na kartę microSD bez konieczności używania komputera.

W Xperii X10 znajdziemy system tworzenia kopii zapasowej na karcie microSD. Możemy nawet utworzyć cykliczny plan tworzenia takiej kopii.
Możemy decydować jakie elementy chcemy skopiować

niedziela, 6 marca 2011

Gadu-Gadu na vCommunicatorze

Gadu-Gadu jest komunikatorem, którego nie trzeba chyba przedstawiać. W kraju nad Wisłą jest najpopularniejszą platformą komunikacyjną tego typu. W Transylwanii, wśród pracujących tutaj Polaków, także jest to często wykorzystywany sposób porozumiewania się. Gadu-Gadu w telefonie Xperia X10 jest niezbędnikiem. Zapewnia szybką komunikacje ze znajomymi z Polski oraz ze znajomymi tutaj w Rumunii.

Oryginalna aplikacja Gadu-Gadu w Android Market nie jest darmowa. Pewnie dlatego powstała aplikacja vCommunicator, która obsługuje Gadu-Gadu oraz Tlen i robi to dobrze. Mamy wszystkie ważne funkcje od komunikacji pisemnej, po kopiuj/wklei, aktualizowanie opisu. Linki w opisach znajomych można otwierać bezpośrednio z poziomu vCommunicatra, jeżeli linkiem jest YouTube, to program sam się zapyta czym chcemy dany filmik otworzyć. Rozmowy są archiwizowane w pamięci telefonu. 

 Możemy wysyłać zdjęcia z galerii lub skorzystać z opcji "zrób zdjęcie", dzięki temu możemy pokazać znajomemu co właśnie widzimy. Użyteczne gdy np chcemy wysłać skan jakiegoś dokumentu lub konsultujemy z kimś zakup jakiegoś towaru.

Program daje także pewne dodatkowe możliwości, których nie oferuje wersja deskopowa Gadu-Gadu. Możliwe jest wysyłanie współrzędnych geograficznych określających własne położenie na podstawie informacji z GPS telefonu Xperia X10.

Rozmowy są prowadzone w "komiksowych chmurkach" - wygląda to estetycznie. Przyciskiem fizycznym do wywoływania menu mamy dostęp do funkcji "aktywne rozmowy". Możemy się w ten sposób przełączać pomiędzy oknami rozmów. Ważne jest, żeby w konfiguracji zaznaczyć opcje powiadomień - bez tego aplikacja byłaby mało pomocna. Dzięki powiadomieniom mamy każdy nowy komunikat sygnalizowany na pasku powiadomień Androida (przewijają się tam także teksty wypowiedzi). Także dioda w telefonie Xperia X10 informuje, że ktoś nas atakuje na Gadu-Gadu.

Gadu Gadu jak na dłoni. Aplikacja vCommunicator

Nie znalazłem za to opcji prowadzenia rozmów konferencyjnych, usług VoIP, czy rozmów głosowych. Nie mogłem też wysłać pliku innego niż zdjęcie.

vCommunicator jest oznaczony symbolem wersji alpha 0.5.10. Możemy więc oczekiwać, że projekt będzie rozwijany.

niedziela, 13 lutego 2011

Pinch Zoom w Xperii X10 - kolejna aktualizacja oprogramowania

Brak obsługi  Pinch Zoom był chyba największą bolączką użytkowników Xperii X10. Całe szczęście, że aktualizacja oprogramowania rozwiązała ten problem. Nowe oprogramowanie dotarło do Transylwanii.

Aktualizację przeprowadzamy dzięki programowi PC Companion, który musimy zainstalować na naszym komputerze.Znajdziemy go zapisanego w pamięci telefonu Xperia X10. Po podłączeniu telefonu do komputera będziemy mogli zainstalować ten program. 


PC Companion wykrył dzisiaj aktualizację i zasugerował instalację. Telefon musimy wyłączyć, wcisnąć i przytrzymać klawisz "strzałka" pod ekranem i podłączyć kabel USB. 


Nie obyło się bez strachu, ponieważ Xperia X10 po aktualizacji uruchamiała się piekielnie długo.


Aktualizacja oprogramowania wprowadza zmiany w następujących obszarach:
  • wprowadzono możliwość edycji plików wideo: dzięki temu możemy przycinać materiał filmowy
  • aktualizacja pakietu Moxier
  • w Timescape znajdziemy dane z  Moxier e-mail
  • poprawki w Mediascape
  • Pinch Zoom


Dzięki Pinch Zoom pojemnościowy wyświetlacz jest w stanie wykrywać położenie dwóch palców a to daje możliwość kontroli gestami: chodzi przede wszystkim o zoomowanie. Popatrzmy jak to wygląda w praktyce:



Multitouch przydaje się najbardziej podczas przeglądania Internetu: dzięki temu możemy szybko przybliżać i oddalać widok stron internetowych. Na wyświetlaczach urządzeń mobilnych jest to kluczowe rozwiązanie dla efektywnego i wygodnego korzystania z globalnej sieci.


Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: aktualizacja nie daje funkcji Pinch Zoom przy przeglądaniu zdjęć. Zamiast tego przytrzymujemy zdjęcie w dowolnym miejscu palcem i przesuwamy go w górę lub dół dzięki temu zoomujemy obrazek.

niedziela, 9 stycznia 2011

Kilka rzeczy, które można zrobić z telefonem Xperia X10 w samolocie i na lotnisku

W samolocie trzeba zacząć od włączenia w telefonie Xperia X10 trybu samolotowego. Po pierwsze załoga nie powinna się burzyć, że narażamy instrumenty pokładowe na zakłócenia, po drugie bateria nie będzie się tak szybko rozładowywać. Telefon, który jest poza siecią telefonii komórkowej, zaczyna intensywnie szukać kontaktu z nadajnikami. Przez to bateria rozładuje się na prawdę szybko.

Co ciekawego można zrobić z Xperią X10 w samolocie? Każdy z pewnością ma na to pytanie własną odpowiedź.

Air Control

Pamiętacie może "Zmęczenie materiału" z młodziutką Angeliną Joli? Film o kontrolerach lotów ich życiu oraz niebezpiecznej rywalizacji. Zastanawialiście się kiedyś jak to jest być kontrolerem lotów na lotnisku i mieć w swoich rękach dziesiątki tysięcy istnień ludzkich każdego dnia? Gra Air Control dostarcza właśnie takich wrażeń. Siedzimy w wierzy kontroli lotów a niebo należy do nas. Jest to po Angry Birds jedna z bardziej wciągających gier zręcznościowych w jakie miałem przyjemność grać do tej pory na SE Xperia X10. Mechanika Air Control jest bardzo prosta. Mamy kilka pasów na lotnisku i nadlatujące maszyny różnego rodzaju: od helikopterów, przez małe samoloty cywilne po odrzutowce. Wszystkie je musimy bezpiecznie sprowadzić na ziemię. Zabawne, że podczas tej gry w kontroli lotów na prawdę ktoś robi to samo bezpiecznie prowadząc nasz prawdziwy samolot. My za to prowadzimy samoloty palcem po ekranie. Każda z tych jednostek wirtualnych  porusza się z inną prędkością i wymaga innego pasa lądowania co komplikuje sprawę. Moją strategią jest zataczanie kręgów odwrotnie do wskazówek zegara, tak, aby minimalnie krzyżować trasy. W ten sposób wszystkie maszyny poruszają się w tym samym kierunku. Najlepiej też, aby dane kręgi należały do maszyn o takiej samej prędkości i zmierzające do tego samego punktu przeznaczenia.



Kiedy na ekranie Xperii X10 mamy kilkanaście jednostek w powietrzu możemy poczuć prawdziwe emocje. Dodatkowo zabawniej jest, kiedy gra się w samolocie. "Zmęczenie materiału" odczuwa zarówno gracz jak i bardziej wrażliwi pasażerowie obok. A kiedy zbliżamy się do pobicia własnego rekordu... Wtedy emocje sięgają zenitu. Mój wynik to 98 sprowadzonych na ziemię maszyn. Potraficie zrobić lepszy użytek z Xperii X10? Im większy ekran, tym gra się łatwiej. 4" wyświetlacz Xperii dostarcza sporej "powierzchni roboczej" i ekstremalnych emocji.

Grafika jest prosta, wręcz symboliczna. Podobnie jak mechanika rozgrywki. To bardzo dobrze - w Air Control liczy się przede wszystkim pomysł oraz grywalność. Swoje własne wyniki można skonfrontować z osiągnięciami graczy na całym świecie dzięki rankingowi online.

Ze względu na święta od razu skojarzyły mi się sceny ze Szklanej pułapki II. Gra Air Control wciąga i dostarcza sporej dawki adrenaliny. Wcale nie trzeba być na pokładzie samolotu, aby poczuć ten klimat.

Winds of Steel

Skoro mowa o wrażliwych pasażerach i grach związanych z lataniem, to dodatkowych emocji mogą dostarczać tytuły, które wykorzystują akcelerometr. Starty oraz lądowania  samolotu wpływa na grę, dlatego można odkryć coś nowego i ekscytującego w znanym już tytule. Sterując wirtualną maszyną trzeba brać poprawkę na położenie prawdziwego samolotu względem ziemi.


Dodatkowo bycie zestrzelonym będąc na pokładzie samolotu to nowy wymiar emocji. Wind of Steel jest grą, której podstawową wersję można pobrać za darmo z Android Market. Za podstawowe poziomy nie zapłacimy nawet złamanego "lejo-centa". Za kolejne poziomy trzeba będzie już zapłacić. Daje to także możliwość wzięcia udziału w kampanii po stronie Amerykanów.

Wcielamy się w japońskiego pilota nie koniecznie kamikaze i strzelamy do Amerykanów. Oczywiście zaczynamy od ataku na Pearl Harbor, który miał miejsce 7 grudnia 1941 roku.

Akcelerometr telefonu Xperia X10 staje się wirtualnym sterem myśliwca bombardującego. Strzelamy, z karabinów maszynowych zrzucamy bomby a to wszystko w niezłej grafice 3D. Nie jest ona jednak powalająca. W szczególności jeżeli chodzi o obiekty naziemne można zauważyć mała dbałość o detale. Możemy ponadto wykonywać pętle  i beczki: te manewry pomagają zgubić ogon oraz unikać ognia nieprzyjaciela. Sterowanie akcelerometrem dostarcza dużo zabawy, ale sprawia także, że bardzo ciężko nagrywać filmy typu gameplay.


Wind of Steel nie należy traktować jako symulatora. Jest to typowa zręcznościówka, która ma uproszczoną fizykę. Robiąc np. beczkę w lewo, możemy jednocześnie skręcać w prawo. Sam fakt zrobienia tego manewru owocuje tym, że przeciwnicy nie są już w stanie nas trafić. Z pewnością takich uproszczeń aerodynamiki jest w tej grze jeszcze parę, ale nie psuje to zabawy jeżeli jesteśmy nastawieni na zręcznościową formę rozgrywki.

Zdjęcia i wideo

Można także pokazać jak wygląda niebo robiąc zdjęcia lub nagrywając filmy.

Zaśnieżony Kluż pod skrzydłami Wizza
Kluż widziany z samolotu
Pod Bolonią we Włoszech





Pisanie

Lubię wykorzystywać czas spędzony w samolocie na dwa sposoby: spanie lub pracowanie. To pierwsze, ze względu na niewielką przestrzeń życiową w Wizzach,  nie jest zbyt wygodne. To drugie także nie było: 16" laptop na kolanach w samolocie? A do tego mój notebook potrafi obecnie pracować na baterie tylko 30 minut z czego ponad 10 zajmuje mu uruchamianie się. Ten tekst był prawie cały pisany na Xperii X10 w samolocie i na lotnisku w notatniku Muszę przyznać, że nie sądziłem, że będzie mi się chciało go skończyć podczas lotu z Kluż Napoca do Bolonii. Po powrocie musiałem zrobić jedynie korektę, poprawić literówki i zająć się nagraniem filmów. 4" wyświetlacz telefonu Xperia X10 sprawił się dobrze. Klawiatura wirtualna jest na tyle duża, że można to robić całkiem sprawnie mając nawet sporej wielkości paluchy. Po chwili przyzwyczajania się liczba pomyłek spada do bardzo śladowych ilości. Lubię oszczędzać czas i wykorzystywać go na tyle produktywnie, na ile to jest tylko możliwe. Technologie mobilne dają mi taką możliwość z czego jestem bardzo zadowolony. Biuro można zabrać do kieszeni.

To oczywiście tylko nieliczne przykłady tego co można zrobić z Xperią X10 w samolocie. A wy jakie macie pomysły i doświadczenia?

P.S
Siedząc na lotnisku pod Bolonią i czekając na Wizza do Warszawy poczułem się prawie jak bohater filmu Terminal. Może trochę przesadzam, spędziłem tutaj "tylko" 12 godzin. Na tym lotnisku na prawdę nic nie ma. Za to Xperia X10 towarzyszyła mi i dostarczała rozrywki. Zaliczyłem tu kilka poziomów w Hero of Sparta, ale o tym w następnych wpisach. Xperia X10 intensywnie eksploatowana potrzebuje być karmiona. A co jeżeli do jedynego źródełka podłączona jest lotniskowa bożonarodzeniowa choinka? Cóż, nie pytajcie.
R.