Niedawno poznałem w Bukareszcie pewnego irlandzkiego pisarza, który zaprosił nas do strzelnicy. Pisze on książkę o zabójcy z Ameryki, który z broni palnej zastrzelił cztery osoby. Aby lepiej poznać czym jest broń wybrał się na strzelnicę.
Ponieważ ja też jestem pisarzem, a raczej bloggerem, postanowiłem wykorzystać ten fakt do napisania blogonotki. No cóż, taka praca. Nawet w weekend :-)
Marta w otoczeniu łusek, kiedy skończyliśmy podłoga była ich pełna
...W pracy był też nasz znajomy pisarz. Trafił nam się bardzo fajny instruktor, który otworzył dla nas zamknięty tor.
Laski, ostra amunicja i Xperia arc S
Zdjęcia
Glock
Pisarzowi nie szło zbyt dobrze. Ale przynajmniej może już na podstawie własnych doświadczeń opisać broń i strzelanie
Ładowanie pocisków do magazynku na początku sprawiało problem, później było już sprawniej
Podczas wycieczki do Rzymu z Bejbikiem zeszłego roku, zrobiliśmy wspólnie ogromną dokumentację zdjęciową. Ona strzelała fotki z Nicona Coolpix S3000 (12 MP matryca) a ja testowałem możliwości Xperii arc S (8.1 MP matryca).
Nadeszła pora, aby skonfrontować Xperię arc S z kompaktową cyfrówką
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Xperia arc S
Cyfrówka Bejbika
Xperia arc S
Kompaktówka Bejbika
Wyniki pojedynku
Cyfrówka wbudowana w Xperię arc S może zastąpić dobry aparat kompaktowy. Po stronie Xperii arc S stoją takie oto argumenty: telefony mamy zawsze przy sobie, internet mobilny, a więc blogowanie i fejsowanie w czasie rzeczywistym, geotaging. Cyfrówek broni za to optyka, a zatem dobrej jakości zoom. Przybliżanie cyfrowe, które umożliwia robienie Xperia arc S, to zupełnie co innego. Samą jakość musicie jednak ocenić sami.
Xperia arc S przydała mi się nawet do zrobienia zdjęcia do mojego nowego dowodu osobistego i to wcale nie jest żart. Bejbik cyknął fotkę, ja ją poprzycinałem na Xperi arc S i wysłałem mailem do zakładu fotograficznego. Następnego dnia mama odebrała gotowe zdjęcia w moim miasteczku a ja mogłem iść do roboty. Dzięki mama i Bejbik. A dowód został przywłaszczony sobie przez cygańskie dzieciaki. Jak to mówił znajomy z poprzedniej pracy: "zrobili ze mnie chłopca".
Ciągle jeszcze w imprezowym-sylwestrowym nastroju. Trzeba przyznać. Moja firma potrafi organizować imprezy. Podczas jednej na 4 tys. osób pobiliśmy nawet rekord świata w imprezowej kategorii z oficjalnym wpisem do Księgi Rekordów Guinnessa! Do tej pory nigdy się tak nie zaimprezowałem, aby obudzić się z takim wpisem. :) Kolejna rocznica alokacji globalnych procesów do Bukaresztu była huczna.
Impreza na Arenie w Bukareszcie na 4 tys. Było kilka zespołów muzycznych, dużo żarcia i jeszcze więcej picia. Szybko korporacyjne hierarchie padły i zastąpił je luz.
Aż ciężko uwierzyć, że na co dzień ci ludzie siedzą w boksach.
Z jakiegoś powodu ta grecka piosenka stała się w Rumunii znana
W Rumunii w firmach w połowie grudnia organizowane są tzw. świąteczne imprezy, chociaż ze świętami ten festiwal hedonizmu nie ma zbyt wiele wspólnego. Open bar oraz jedzenie za free o to zadbały.